Posts Tagged ‘ Oburzeni ’

Świat po ACTA…


… będzie tym samym światem. Nie będzie rewolucji. Ani rewolucji ruchu „Stop ACTA”, ani rewolucji „polskich internautów”. Europejski Trybunał Sprawiedliwości, niezależnie od ulicznych protestów w Polsce zakwestionował jeden z zapisów ACTA: http://www.tvn24.pl/0,1732732,0,1,przelomowy-wyrok-trybunalu-acta-niezgodne-z-prawem-ue,wiadomosc.html. W praktyce oznacza to, że dyskusja będzie się toczyć. I dobrze. Natomiast zastanawia wybiórcze podejście do „obrony wolności”. Sprawa uprawnień NIK nie spotkała się z tak gwałtownym i stanowczym protestem jak ACTA. Ciekawe… W dodatku, patrząc na decyzję ETS, zastanawia mnie, jakim umiłowaniem wolności” kierują się politycy – Jarosław Kaczyński, niegdyś gorący przeciwnik Karty Praw Podstawowych, na bazie której ETS orzekł w sprawie ACTA, teraz ambitnie „łączy się w bólu” i zapowiada walkę ramię w ramię z internautami (tak, tak, tymi od piwska i pornoli).  Ciekawe…

Ciekawych jest mnóstwo rzeczy. PO, sprawujące obecnie władzę, obrońcy przed terrorem Kaczyńskich i PiSu, a następnie zamykająca ( z pomocą ABW) stronę antykomor.pl, przegłosowująca nowelizację Ustawy o NIK. Swoją drogą – chciałbym zobaczyć listę posłów, którzy byli „za” nowelizacją Ustawy. Protestujący, tak ochoczo walczący z ACTA, mniej euforii wykazują, by walczyć o wolność w innych aspektach. Dla mnie jasne jest że:

  • Władza, niezależnie od linii politycznej, partii, itd. zawsze będzie chciała patrzeć obywatelom na ręce – czy to pod pretekstem wojny z terroryzmem, czy wojny z piractwem, czy nowelizacji ustaw, czy cokolwiek innego. Ewentualne „łączenie się z obrońcami wolności” ma wyłącznie powody w gromadzeniu poparcia przez tą, czy inną partię – zresztą popatrzcie: partia lewicowa (SLD) jest liberalna, partia prawicowa (PiS) jest socjalistyczna, partia centrowo-liberalna (PO) jest zachowawcza.  SLD miało swoje „lub czasopisma”, nie wypominając biednej partii jej „wolnościowych” korzeni. PiS/SP/PJN (bo się podzieliło było) ma stygmat akcji CBA, doktora G., Sawickiej, Blidy, PO – ACTA, Ustawa o NIK, Radka Sikorskiego przeciw niepochlebnym internautom. Obudźcie się – żadna z partii nie reprezentuje wolności – co do sztuki (z ruchem Palikota) zależy im na KONTROLI społeczeństwa.
  • Obywatele zwracają uwagę na wolność, prawa obywatelskie WYŁĄCZNIE wtedy, kiedy ich (w ich mniemaniu) najbardziej żywotne interesy są naruszane. Tak było w PRL, gdzie masowe protesty nie miały podłoża wolnościowego (1956 – Poznań, protest o podłożu ekonomicznym, 1970 – Wybrzeże – protest o podłożu ekonomicznym, 1976 – Radom – protest o podłożu ekonomicznym, 1980 – Wybrzeże – protest o podłożu ekonomicznym; elementy wolnościowe zawsze wchodziły jako drugi rzut), a ruch wolnościowy istniał w tle i dołączał do protestów ekonomicznych. Tak samo później: wszelkie masowe protesty i w świecie realnym (strajki górników, hutników, pielęgniarek i Bóg wie kogo jeszcze), i w świecie wirtualnym (Wysokie ceny paliw, ACTA)  mają podłoże ekonomiczne. Wolność jest tu „na przyczepkę”.

Już widzę oburzenie, że wcale tak nie jest. No cóż, obrazoburcze stwierdzenia zawsze budzą opór. Poza tym miło nam widzieć siebie jako bohaterów, zamiast jako zwykłych kombinatorów. Miło być romantycznym bojownikiem, a nie zwykłym, przaśnym piratem. Tak samo było z legendą Robin Hooda (bohater – może, na pewno złodziej), z legendą Janosika (bohater – wątpliwe, na pewno bandyta), legendą Paramonowa (zastrzelił Milicjanta – fakt, przedstawiciela opresyjnej władzy, ale ile się nakradł, ile osób skrzywdził). Naczytaliśmy się (o ile ktoś czyta) Szklarskich, Stevensonów, Fiedlerów, Dumasów, i każdemu marzy się być tym dobrym. Po czym ładujemy się z naszymi ideałami w prozaiczny świat, w którym rządzi pieniądz. Bezkrytycznie krzyczymy „wolność rządzi”, podczas gdy mamy na myśli: „byle odpieprzyli się ode mnie”.

Czemu nikt nie protestuje przeciw ograniczeniu do treści Internetu w Chinach czy Korei? Czemu nikt nie protestuje przeciw niepodpisaniu przez Polskę Karty Praw Podstawowych? Czemu, głosując na coraz to inne partie, wybieramy wciąż tych samych ludzi? Tu wietrzę spisek – jakaś umowa społeczna, w której jedni udają że rządzą dla dobra społeczeństwa i w imię wolności, a drudzy udają, że w imię wolności protestują. Swoją drogą, protestującym polecam zdanie Stanisława Lema, wielkiego pisarza, niezwykle skromnego i inteligentnego człowieka:  „Nie wiedziałem, że jest na świecie tak dużo idiotów, dopóki nie zajrzałem do internetu.”

To nie ACTA jest problemem…tylko WY


Nie piszę dalej (na razie) o ACTA. Nuda jak cholera z tą napieprzanką na dogmaty. Jedni ortodoksyjnie za, inni ortodoksyjnie przeciw. Jak Smoleńsk, k…a. Jedna głupota goni drugą, a ludzie ścigają się na to, kto jest większym dogmatykiem i bardziej poniży przeciwnika… Idioci. Owszem, zdarzą się rozsądne, wyważone opinie (ot, choćby mojej wkrótce macierzystej firmy – Allegro) – tak też można – widzimy zagrożenia, apelujemy o rozwagę. A można też jak banda pacjentów psychiatryka – cieszyć się, że szpital się pali (Tango down, Tango down)… z nami w środku. Tak naprawdę to nie ACTA jest problemem – to WY.

Generacja „DD” (Daj darmo)

Roszczeniowa generacja, rozpieszczona przez marketingowców. Żałośni żebracy. Krzyczycie o wolnym dostępie do kultury… A kto zapłaci twórcom? Po co? Żeby twórca miał co jeść i żeby miał siłę by tworzyć. Kto mu zapłaci, jak dostęp do jego twórczości będzie wolny? Ale nie i nie – WAM SIĘ PRZECIEŻ należy wolny dostęp. Bo wy biedni jesteście. Bo was nie stać. Hipokryci. „Biedni” hakerzy, obracający danymi tysięcy kart kredytowych, do spółki z „biednymi”, lewackimi dziennikarzami, utrzymującymi się z płatnych treści, wspierani przesz „biednych” użytkowników, z których każdy ma komórkę i odtwarzacz MP3, walczą o wolny dostęp do treści… Po prostu – stosujecie mentalność Kalego – jak wy kradniecie – to dobrze, jak ktoś was okrada – źle. Jak wy ocyganicie kanara, i nie zapłacicie mandatu – dobrze, jak on was, i mandat wystawi – źle. Zrobić coś głupiego – zrobicie, ponieść odpowiedzialność – a po co? Fakt – przykład idzie zewsząd, od polityków, od rodziców, od kolegów… Ale to Was nie usprawiedliwia. Chcecie wolnego dostępu do treści? Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: