Posts Tagged ‘ V jak Vendetta ’

To nie ACTA jest problemem…tylko WY


Nie piszę dalej (na razie) o ACTA. Nuda jak cholera z tą napieprzanką na dogmaty. Jedni ortodoksyjnie za, inni ortodoksyjnie przeciw. Jak Smoleńsk, k…a. Jedna głupota goni drugą, a ludzie ścigają się na to, kto jest większym dogmatykiem i bardziej poniży przeciwnika… Idioci. Owszem, zdarzą się rozsądne, wyważone opinie (ot, choćby mojej wkrótce macierzystej firmy – Allegro) – tak też można – widzimy zagrożenia, apelujemy o rozwagę. A można też jak banda pacjentów psychiatryka – cieszyć się, że szpital się pali (Tango down, Tango down)… z nami w środku. Tak naprawdę to nie ACTA jest problemem – to WY.

Generacja „DD” (Daj darmo)

Roszczeniowa generacja, rozpieszczona przez marketingowców. Żałośni żebracy. Krzyczycie o wolnym dostępie do kultury… A kto zapłaci twórcom? Po co? Żeby twórca miał co jeść i żeby miał siłę by tworzyć. Kto mu zapłaci, jak dostęp do jego twórczości będzie wolny? Ale nie i nie – WAM SIĘ PRZECIEŻ należy wolny dostęp. Bo wy biedni jesteście. Bo was nie stać. Hipokryci. „Biedni” hakerzy, obracający danymi tysięcy kart kredytowych, do spółki z „biednymi”, lewackimi dziennikarzami, utrzymującymi się z płatnych treści, wspierani przesz „biednych” użytkowników, z których każdy ma komórkę i odtwarzacz MP3, walczą o wolny dostęp do treści… Po prostu – stosujecie mentalność Kalego – jak wy kradniecie – to dobrze, jak ktoś was okrada – źle. Jak wy ocyganicie kanara, i nie zapłacicie mandatu – dobrze, jak on was, i mandat wystawi – źle. Zrobić coś głupiego – zrobicie, ponieść odpowiedzialność – a po co? Fakt – przykład idzie zewsząd, od polityków, od rodziców, od kolegów… Ale to Was nie usprawiedliwia. Chcecie wolnego dostępu do treści? Czytaj dalej

Reklamy
%d blogerów lubi to: